Witam :)
Miało mnie nie być, ale jednak jestem. Poczucie wirtualnej samotności spowodowało, że po kilku miesiącach postanowiłam znowu coś Wam napisać...
Ostatnio, dzięki mojej szefowej - odkryłam nowego poetę, a mianowicie Józefa Barana. Człowiek ma naprawdę talent i odpowiednio go wykorzystuje. Warto przeczytać jego utwory...
...A żebyście to mieli już za sobą - oto jeden z nich ;)
"Kobieta chora na raka"
Dosiada się do stolika
I płonie od stóp do głów
A my siedzimy przy niej jakby nigdy nic
Z pełną gębą niepotrzebnych słów
Ktoś odsunął sie od niej ciut - ciut
Żeby nie zająć się płomieniem
Ktoś inny w skorupę lodową się oblókł
Udając że o niczym nie wie
A ona mówi mówi mówi
Jakby chciała nieszczęście zagadać
I nie wiadomo czy się z nią śmiać
Czy nad nią płakać?
I nie wiadomo jak jej pomóc
Gdy jest cała w ognistej obręczy
I próbuje z niej uciekać
Na próżno do innego człowieka
Bo ziemia pali się jej pod nogami
Bo niebo pali się jej nad głową
Bo słowa palą się jej w ustach
Bo jej cały świat płonie
Bo chciałaby wyskoczyć z płonącego ciała
I nie umie
...I jeszcze jeden...
"Przez świat idące nawoływanie"
zakochaj się we mnie
ja się odwzajemnię
wczepimy się w siebie
bez tchu i bezdennie
ja się skryję w tobie
ty się skryjesz we mnie
śmierć nas będzie szukać
po świecie daremnie
*************************************************
Na moje "wiersze" poczekacie jeszcze trochę...Teraz chcę pisać pozytywniej, mniej dramatyzując...Rozumiecie, takich utworów nie napiszę od razu, kiedy przez kilka lat tworzyłam pesymistyczne kawałki...
**********************************************************
A tak poza tym...Fajnie mieć takie dłuuuuuuuugie wakacje :) Pozdrawiam wszystkich studentów ;)
[ Jesteś dowódcą własnej armii. Wykorzystaj to.]
Dobranoc.
Studentka filologii polskiej :))
czwartek, 4 września 2008
czwartek, 15 maja 2008
Dobranoc
"To już jest koniec, nie ma już nic..."
Jeden z etapów mojego życia właśnie się zakończył.
A razem z nim - postanowiłam przestać prowadzić bloga.
Może kiedyś znowu go zacznę pisać. Tego nie wiem.
Teraz chcę cieszyć sie wolnością.
Chcę doceniać przyrodę.
Chcę się w nią głębiej 'wtopić', a przy tym tworzyć piękniejszą poezję.
Ale o Was nigdy nie zapomnę. Dzięki za każdy komentarz.
Pozdrawiam: Anię, nitkę (z małej litery - for U ;D), Olę, Karola, bo chyba tylko Wy pisaliście mi komentarze.
plany są, do ich realizacji już tylko krok
a temu panu już podziękujemy ;P taaaaak
uwolniłam się i jestem z siebie dumna.
a wiersze będą na innej stronie, tam, gdzie ich miejsce, miedzy inną liryką.
Kto chce kostkę czekolady?
PA
Jeden z etapów mojego życia właśnie się zakończył.
A razem z nim - postanowiłam przestać prowadzić bloga.
Może kiedyś znowu go zacznę pisać. Tego nie wiem.
Teraz chcę cieszyć sie wolnością.
Chcę doceniać przyrodę.
Chcę się w nią głębiej 'wtopić', a przy tym tworzyć piękniejszą poezję.
Ale o Was nigdy nie zapomnę. Dzięki za każdy komentarz.
Pozdrawiam: Anię, nitkę (z małej litery - for U ;D), Olę, Karola, bo chyba tylko Wy pisaliście mi komentarze.
plany są, do ich realizacji już tylko krok
a temu panu już podziękujemy ;P taaaaak
uwolniłam się i jestem z siebie dumna.
a wiersze będą na innej stronie, tam, gdzie ich miejsce, miedzy inną liryką.
Kto chce kostkę czekolady?
PA
sobota, 3 maja 2008
Marzenie! ;)

Maturzysto!
Zostało już tylko kilka dni na naukę.
Masz wrażenie, że jesteś nieodpowiednio przygotowany do egzaminu dojrzałości?
Czujesz, że matura będzie Twoją życiową porażką?!
Z nami – niekoniecznie!
Przedstawiamy rewolucyjny, unikatowy przedmiot, który pomoże Ci osiągnąć wymarzoną liczbę punktów na maturze – długopis ‘Arsenał wiedzy’!
Jest to przełom w dziedzinie techniki. Dlaczego?
Do małego zbiorniczka – znajdującego się w górnej części ‘Arsenału wiedzy’ – mocujemy specjalne urządzenie, wielkości ziarenka grochu. W nim są zaistalowane programy – inne, kiedy zdajesz geografię, inne kiedy zdajesz historię. Po otrzymaniu przez Ciebie arkusza maturalnego – musisz poprowadzić ‘Arsenał wiedzy’ po poleceniu, a ten po 2 min – sam zacznie zaznaczć poprawne odpowiedzi oraz pisać dłuższe formy !
To jest niesamowite urządzenie, którego posiadaczem musisz być właśnie Ty! Gwarantujemy 90 - 100 pkt. Na każdej maturze, z każdego przedmiotu.
Koszt zakupu wynosi 450 zł.
Opinie:
Emma:
Przyznam szczerze, że do matury w ogóle się nie uczyłam. Miałam inne – równie ważne – obowiązki. Postanowiłam kupić ‘Arsenał wiedzy’. I co się okazało? Po jego wykorzystaniu na egzaminie – miałam 100% na każdym z arkuszy. Dostałam się na wymarzone studia!
Tomek:
‘Arsenał wiedzy’ to niezastąpiona rzecz na maturze. Mój wynik z geografii wynosił 97%, z polskiego 95%.
Zostało już tylko kilka dni na naukę.
Masz wrażenie, że jesteś nieodpowiednio przygotowany do egzaminu dojrzałości?
Czujesz, że matura będzie Twoją życiową porażką?!
Z nami – niekoniecznie!
Przedstawiamy rewolucyjny, unikatowy przedmiot, który pomoże Ci osiągnąć wymarzoną liczbę punktów na maturze – długopis ‘Arsenał wiedzy’!
Jest to przełom w dziedzinie techniki. Dlaczego?
Do małego zbiorniczka – znajdującego się w górnej części ‘Arsenału wiedzy’ – mocujemy specjalne urządzenie, wielkości ziarenka grochu. W nim są zaistalowane programy – inne, kiedy zdajesz geografię, inne kiedy zdajesz historię. Po otrzymaniu przez Ciebie arkusza maturalnego – musisz poprowadzić ‘Arsenał wiedzy’ po poleceniu, a ten po 2 min – sam zacznie zaznaczć poprawne odpowiedzi oraz pisać dłuższe formy !
To jest niesamowite urządzenie, którego posiadaczem musisz być właśnie Ty! Gwarantujemy 90 - 100 pkt. Na każdej maturze, z każdego przedmiotu.
Koszt zakupu wynosi 450 zł.
Opinie:
Emma:
Przyznam szczerze, że do matury w ogóle się nie uczyłam. Miałam inne – równie ważne – obowiązki. Postanowiłam kupić ‘Arsenał wiedzy’. I co się okazało? Po jego wykorzystaniu na egzaminie – miałam 100% na każdym z arkuszy. Dostałam się na wymarzone studia!
Tomek:
‘Arsenał wiedzy’ to niezastąpiona rzecz na maturze. Mój wynik z geografii wynosił 97%, z polskiego 95%.
Nie czekaj! Kup już teraz! Koniecznie! Czekamy na Twój telefon!
0000549383
* Oferta ważna do wyczerpania zapasów.
:))
Fajnie by było, gdyby coś takiego wymyślili, prawda? Na razie to po prostu wytwór wyobraźni. Mojej.
Bo ja za dużo myślę ;P
Szymon, pozdrawiam Cię ;D Kiedyś może napiszę wiersz o tym, o czym chciałeś. Kwestia czasu, humoru :)
A może poproś o to kogoś innego? ;)
Do poniedziałku, jeśli kogoś z Was spotkam.
piątek, 18 kwietnia 2008
...
Shit. Dociera to do mnie. To wszystko, co już było i co będzie lub może być. To straszne, a wręcz nieludzkie, że trzeba się teraz, w tym oto miejscu, gdzie od niedawna tak dobrze się czuję – rozstawać...To smutne, że mnoży się tyle obietnic typu: „Ja o Tobie nigdy nie zapomnę...”, „Zawsze będziemy w kontakcie...”, „Spotkamy się wkrótce, zobaczysz...”. Puste słowa, które każdy wypowiada. Bo wypada?
A za rok – wyślesz sms –a...
A za dwa – już nie...
A za 10 lat – spotkamy się, o tak. W szkole...”XYZ – to Ty? Serio?!”. Tak będzie z większością...
Ale mam nadzieję, że my jesteśmy wyjątkową klasą, która tak naprawdę nie zapomni o tym, co przeżyła z tymi 25 osobami...
Nadzieja matką głupich? Niekoniecznie.
Spakowałam się. Już prawie do końca. Zostało jeszcze kilka zeszytów, vademecum jedno, drugie i cieć. No i kilka zdjęć. Tych, na których są najważniejsze dla mnie osoby...A za tydzień ostatni raz spojrzę przez internackie okno. A za tydzień ostatni raz pobiegnę dokoła Jezioraka. A za tydzień...Za tydzień skończę kolejny etap mojego życia. I co po nim?
To tak zawiało smutkiem...I dobrze. Tak miało być.
I mogłabym podziękować jednej osobie za to, że moje serce się nieco uspokoiło...Ale tego nie zrobię ;)
Poczytajcie sobie wiersze Urszuli Kozioł. Są bardzo dobre. Więcej nie napiszę.
Dobranoc.
A za rok – wyślesz sms –a...
A za dwa – już nie...
A za 10 lat – spotkamy się, o tak. W szkole...”XYZ – to Ty? Serio?!”. Tak będzie z większością...
Ale mam nadzieję, że my jesteśmy wyjątkową klasą, która tak naprawdę nie zapomni o tym, co przeżyła z tymi 25 osobami...
Nadzieja matką głupich? Niekoniecznie.
Spakowałam się. Już prawie do końca. Zostało jeszcze kilka zeszytów, vademecum jedno, drugie i cieć. No i kilka zdjęć. Tych, na których są najważniejsze dla mnie osoby...A za tydzień ostatni raz spojrzę przez internackie okno. A za tydzień ostatni raz pobiegnę dokoła Jezioraka. A za tydzień...Za tydzień skończę kolejny etap mojego życia. I co po nim?
To tak zawiało smutkiem...I dobrze. Tak miało być.
I mogłabym podziękować jednej osobie za to, że moje serce się nieco uspokoiło...Ale tego nie zrobię ;)
Poczytajcie sobie wiersze Urszuli Kozioł. Są bardzo dobre. Więcej nie napiszę.
Dobranoc.
poniedziałek, 24 marca 2008
'uliczny bełkot straconych dusz'
Witam!
Tak, z wielkim bólem serca muszę stwierdzić, że święta dobiegły końca. Nie wiem jak Wasze, ale moje mogłyby trwać jeszcze co najmniej kilka dni. Sympatyczne, rodzinne, pełne zabawy (Nie ma to jak wygłupy ze starszym o 9 lat bratem :) i o 16 lat młodszą bratanicą) i ten wiatr we włosach....On też był :) 60 km...Ania zamieniła się w bryłę lodu z runny nose, ale warto było :) Wiecie o co chodzi? Niektórzy – powinni.
I było zero nauki...:/ Mam wyrzuty sumienia...Ale kwiecień poświęcę na naukę, w 95% :) Bo Toruń najważniejszy...:*
Wkroczmy teraz w sferę poezji...Niżej umieściłam wiersz, który dojrzewał przez kilka dni...I nie wiem właściwie, czy jest on udany czy też nie. Powoduje u mnie mieszane odczucia. Mam nadzieję, że Wasze będą bardziej klarowne.
"***"
Uliczny bełkot straconych dusz
Czterdzieści tysięcy podniesionych oczu
Rzewnie błagających o pomoc
I jeden niewzruszony tym widokiem przechodzień
Trzask!
Zbliża się ta chwila! Oto ta godzina!
Na niebie symboliczna liczba gwiazd
Zwiastujących rozstrzygnięcie
Płomień na drzewie
A w oczach sól w sercu ból
Trzask!
Szereg wznoszących się aniołów
I grobowiec tych upadłych
Pokrytych smołą
Wielki niezwyciężony zstępujący z powagą
To on! On dokona słusznego podziału!
O módl się ludzki rodzie
Nim okrutny głaz wciśnie cię w ziemię
Nim przekroczysz rzekę
Tryskającą wonią chryzantem
Przecież jutro może być już za późno
***************************
Wielce Szanowny Panie Kolego o Zacnym Imieniu Karol ;D Znalazłam jeszcze jedno pokłosie. Jesteś może nim zainteresowany? Odmowę – proszę uzasadnić ;D Natalia, kiedy zagrasz mi na gitarze? ;) Pamiętasz? Coma.
***************************
Ania zamknęła się w sobie. Nie ma ochoty na jakiekolwiek konwersacje. Przecież one są bez sensu. Gadasz, gadasz, a ten ktoś i tak Ciebie nie rozumie. Ten świat miał wyglądać inaczej.
Ludzie mieli zachowywać się inaczej.
I w ogóle chciałabym cofnąć czas. O jakieś 19 lat. Chciałabym inaczej wykreować moje życie. Być dobra z przedmiotów ścisłych. Rozwiać wszelkie spory. Nie spotkać kilku ludzi. Może kilkunastu. Nie zatapiać się w świecie marzeń. Patrzeć na świat z optymizmem...
Aaaaaa, kiedyś siebie zabiję, obiecuję.
Po wydaniu dwóch egzemplarzy mojego tomiku wierszy? To byłby odpowiedni moment. Dobranoc ;/
Dobranoc.
Tak, z wielkim bólem serca muszę stwierdzić, że święta dobiegły końca. Nie wiem jak Wasze, ale moje mogłyby trwać jeszcze co najmniej kilka dni. Sympatyczne, rodzinne, pełne zabawy (Nie ma to jak wygłupy ze starszym o 9 lat bratem :) i o 16 lat młodszą bratanicą) i ten wiatr we włosach....On też był :) 60 km...Ania zamieniła się w bryłę lodu z runny nose, ale warto było :) Wiecie o co chodzi? Niektórzy – powinni.
I było zero nauki...:/ Mam wyrzuty sumienia...Ale kwiecień poświęcę na naukę, w 95% :) Bo Toruń najważniejszy...:*
Wkroczmy teraz w sferę poezji...Niżej umieściłam wiersz, który dojrzewał przez kilka dni...I nie wiem właściwie, czy jest on udany czy też nie. Powoduje u mnie mieszane odczucia. Mam nadzieję, że Wasze będą bardziej klarowne.
"***"
Uliczny bełkot straconych dusz
Czterdzieści tysięcy podniesionych oczu
Rzewnie błagających o pomoc
I jeden niewzruszony tym widokiem przechodzień
Trzask!
Zbliża się ta chwila! Oto ta godzina!
Na niebie symboliczna liczba gwiazd
Zwiastujących rozstrzygnięcie
Płomień na drzewie
A w oczach sól w sercu ból
Trzask!
Szereg wznoszących się aniołów
I grobowiec tych upadłych
Pokrytych smołą
Wielki niezwyciężony zstępujący z powagą
To on! On dokona słusznego podziału!
O módl się ludzki rodzie
Nim okrutny głaz wciśnie cię w ziemię
Nim przekroczysz rzekę
Tryskającą wonią chryzantem
Przecież jutro może być już za późno
***************************
Wielce Szanowny Panie Kolego o Zacnym Imieniu Karol ;D Znalazłam jeszcze jedno pokłosie. Jesteś może nim zainteresowany? Odmowę – proszę uzasadnić ;D Natalia, kiedy zagrasz mi na gitarze? ;) Pamiętasz? Coma.
***************************
Ania zamknęła się w sobie. Nie ma ochoty na jakiekolwiek konwersacje. Przecież one są bez sensu. Gadasz, gadasz, a ten ktoś i tak Ciebie nie rozumie. Ten świat miał wyglądać inaczej.
Ludzie mieli zachowywać się inaczej.
I w ogóle chciałabym cofnąć czas. O jakieś 19 lat. Chciałabym inaczej wykreować moje życie. Być dobra z przedmiotów ścisłych. Rozwiać wszelkie spory. Nie spotkać kilku ludzi. Może kilkunastu. Nie zatapiać się w świecie marzeń. Patrzeć na świat z optymizmem...
Aaaaaa, kiedyś siebie zabiję, obiecuję.
Po wydaniu dwóch egzemplarzy mojego tomiku wierszy? To byłby odpowiedni moment. Dobranoc ;/
Dobranoc.
środa, 19 marca 2008
"Ona szukała, ona nie odnalazła"
"***"
miałeś być drogowskazem
taką malutką tabliczką
z napisem: bezpieczeństwo
miałeś być odbiciem moich marzeń
to były głupie młodzieńcze sny
tak wyidealizowane
powstałe na wzór bajek
tych na dobranoc
przecież miłość nie istnieje
ta namiętna bez końca
najpiękniej uchwycona w reflektorze świata
i nie zatrzymuj tej myśli
niech spokojnie płynie
nie twórz złudzeń
które i tak nie przetrwają doby
nie wierzysz w to?
teraz uwierz
za kilka lat zrozumiesz
bo miłość po prostu nie istnieje
**********************
Było 50 razy? Było!
Bo ja jestem najlepsza, prawda? ;)
miałeś być drogowskazem
taką malutką tabliczką
z napisem: bezpieczeństwo
miałeś być odbiciem moich marzeń
to były głupie młodzieńcze sny
tak wyidealizowane
powstałe na wzór bajek
tych na dobranoc
przecież miłość nie istnieje
ta namiętna bez końca
najpiękniej uchwycona w reflektorze świata
i nie zatrzymuj tej myśli
niech spokojnie płynie
nie twórz złudzeń
które i tak nie przetrwają doby
nie wierzysz w to?
teraz uwierz
za kilka lat zrozumiesz
bo miłość po prostu nie istnieje
**********************
Było 50 razy? Było!
Bo ja jestem najlepsza, prawda? ;)
środa, 12 marca 2008
Głupota – od zawsze towarzyszy pokoleniom. WSTYD!
Kwestia głupoty ludzkiej, jaka siedzi w 7/8 społeczeństwa – doprowadza mnie do bólu głowy. Tak, moi Państwo. LUDZKA GŁUPOTA nie zna granic. Szczerze, zawsze to schorzenie mnie fascynowało i bulwersowało. Takie 2 w 1. Nigdy, ale to nigdy nie będę w stanie pojąć, jak człowiek może szkodzić drugiej jednostce, a przy tym być wielce zadowolony, a wręcz podniecony...
Ja zatrzymam się na Polakach, bo jak na razie tylko ich dobrze znam...A więc [ Pomiń więc i zacznij od początku :) ] wielu obywateli RP jest wandalami. Bo jak nazwać kogoś, kto niszczy cudzą własność? Ewentualnie kretynem. Nie ma to jak zakodować sobie w przestrzeni, w czaszce (Bo mózgu tam już dawno nie ma. Z pewnością wypłynął przez nos), że jeśli mnie się źle powodzi – to dlaczego ktoś inny ma mieć lepiej? Nawet jeśli pracuje dzień i noc, aby kupić krzesło – należy to zniszczyć. Bo ja nie mam. On tez nie musi mieć. Idiotyzm. Nie sądzicie? Ja zawsze myślałam, ze bycie dorosłym do czegoś zobowiązuje, a tutaj surprise! Ojj, przepraszam, bycie dorosłym zobowiązuje, owszem, ale do pokazania swojej wyższości nad innymi, do popisywania się przed kolegami, koleżankami, do ukazywania, jaki to ja jestem męski bądź jak to ja lubię ryzyko. Nie uważacie, że to jest chore?
Tak, ja już doświadczyłam tego, że ludzie są ponad mną. Dlatego postanowiłam o tym napisać. Dobrze, że chociaż Wy - piszący komentarze na tym blogu – ukazujecie swoją dorosłość tak, jakbym tego chciała.
...........................................................
I z innej beczki...
Wiecie co? Jakąś godzinę temu oglądałam teleturniej. Grała w nim - żebym nie skłamała - studentka 3 roku filologii polskiej. 3 roku FILOLOGII POLSKIEJ. Poległa na pytaniu, kto wałczył z wiatrakami :DDDDDD Podbudowałam się ;) Bo ja wiedziałam, a ona nie, he!
Dobranoc :)
Ja zatrzymam się na Polakach, bo jak na razie tylko ich dobrze znam...A więc [ Pomiń więc i zacznij od początku :) ] wielu obywateli RP jest wandalami. Bo jak nazwać kogoś, kto niszczy cudzą własność? Ewentualnie kretynem. Nie ma to jak zakodować sobie w przestrzeni, w czaszce (Bo mózgu tam już dawno nie ma. Z pewnością wypłynął przez nos), że jeśli mnie się źle powodzi – to dlaczego ktoś inny ma mieć lepiej? Nawet jeśli pracuje dzień i noc, aby kupić krzesło – należy to zniszczyć. Bo ja nie mam. On tez nie musi mieć. Idiotyzm. Nie sądzicie? Ja zawsze myślałam, ze bycie dorosłym do czegoś zobowiązuje, a tutaj surprise! Ojj, przepraszam, bycie dorosłym zobowiązuje, owszem, ale do pokazania swojej wyższości nad innymi, do popisywania się przed kolegami, koleżankami, do ukazywania, jaki to ja jestem męski bądź jak to ja lubię ryzyko. Nie uważacie, że to jest chore?
Tak, ja już doświadczyłam tego, że ludzie są ponad mną. Dlatego postanowiłam o tym napisać. Dobrze, że chociaż Wy - piszący komentarze na tym blogu – ukazujecie swoją dorosłość tak, jakbym tego chciała.
...........................................................
I z innej beczki...
Wiecie co? Jakąś godzinę temu oglądałam teleturniej. Grała w nim - żebym nie skłamała - studentka 3 roku filologii polskiej. 3 roku FILOLOGII POLSKIEJ. Poległa na pytaniu, kto wałczył z wiatrakami :DDDDDD Podbudowałam się ;) Bo ja wiedziałam, a ona nie, he!
Dobranoc :)
sobota, 8 marca 2008
Nie patrz na ciało! Patrz na duszę!
Witam :)
Już na samym początku pragnę zaapelować do nitki i spadochroniarza, aby wymyślili dla siebie nagrodę i to szybciutko. Moi Państwo, kreatywność na pierwszym miejscu! :)
Już nie mogę się doczekać. Wyzwania są najfajniejsze!
Piwa i czekolady nie dostaniecie, bo Wam brzuchy urosną ;) Jak ja o Was dbam...Hehe
Stwierdziłam, że czas najwyższy na napisanie notki. Może to będzie kolejna kontrowersyjna? Ostatnio nie zgadzaliście się z moimi poglądami odnośnie przyjaciela :) Olu, ten spór po szkole był dla mnie fascynujący ;D
Post...Post... dla panów, szczególnie. Mam nadzieję, że więcej mężczyzn tutaj wchodzi niż pisze komentarze ;) Bo inaczej klapa...A jeżeli moje poglądy są staroświeckie - wybaczcie. Ja ich nie zmienię. Ola coś wie o tym :*
*************************************
Do Ciebie
Nie patrz na ciało. Ono tak naprawdę nic nie znaczy. Wystarczy puder, pomadka, soczewki i już wydaje Ci się ta szara myszka uroczą istotką. Prawda? Prawda.
Jak można oceniać po wyglądzie, który i tak nic nie znaczy? Bo zobacz, ta piękna, młoda pani za 50 lat będzie najprawdopodobniej brzydka. Jej cechą charakterystyczną będzie kurzajka w centralnym punkcie nosa i siwe włosy.
Najważniejsza jest dusza. To w niej kryje się cała istota człowieka. To ona jest najpiękniejsza i tak naprawdę nigdy się nie zmienia. To cały urok człowieka.
Co z tego, że ktoś jest ładny, jeśli w środku jest pusty? PUSTY. Pomyśl teraz, o czym z kimś takim będziesz mógł porozmawiać...Nie wiesz? No właśnie. Ja też nie.
Czy ktoś może jednak uważa, że uroda mimo wszystko jest na pierwszym miejscu? Czy uważa, że duszy nie trzeba pielęgnować, karmić?
Czekam na opinie.
.............................................................................
Zawiodłam się.
Kretynka ze mnie.
Nie potrafię już tworzyć kolejnych wersów.
Nie rozumiesz, co piszę?
Widocznie nie musisz.
Już na samym początku pragnę zaapelować do nitki i spadochroniarza, aby wymyślili dla siebie nagrodę i to szybciutko. Moi Państwo, kreatywność na pierwszym miejscu! :)
Już nie mogę się doczekać. Wyzwania są najfajniejsze!
Piwa i czekolady nie dostaniecie, bo Wam brzuchy urosną ;) Jak ja o Was dbam...Hehe
Stwierdziłam, że czas najwyższy na napisanie notki. Może to będzie kolejna kontrowersyjna? Ostatnio nie zgadzaliście się z moimi poglądami odnośnie przyjaciela :) Olu, ten spór po szkole był dla mnie fascynujący ;D
Post...Post... dla panów, szczególnie. Mam nadzieję, że więcej mężczyzn tutaj wchodzi niż pisze komentarze ;) Bo inaczej klapa...A jeżeli moje poglądy są staroświeckie - wybaczcie. Ja ich nie zmienię. Ola coś wie o tym :*
*************************************
Do Ciebie
Nie patrz na ciało. Ono tak naprawdę nic nie znaczy. Wystarczy puder, pomadka, soczewki i już wydaje Ci się ta szara myszka uroczą istotką. Prawda? Prawda.
Jak można oceniać po wyglądzie, który i tak nic nie znaczy? Bo zobacz, ta piękna, młoda pani za 50 lat będzie najprawdopodobniej brzydka. Jej cechą charakterystyczną będzie kurzajka w centralnym punkcie nosa i siwe włosy.
Najważniejsza jest dusza. To w niej kryje się cała istota człowieka. To ona jest najpiękniejsza i tak naprawdę nigdy się nie zmienia. To cały urok człowieka.
Co z tego, że ktoś jest ładny, jeśli w środku jest pusty? PUSTY. Pomyśl teraz, o czym z kimś takim będziesz mógł porozmawiać...Nie wiesz? No właśnie. Ja też nie.
Czy ktoś może jednak uważa, że uroda mimo wszystko jest na pierwszym miejscu? Czy uważa, że duszy nie trzeba pielęgnować, karmić?
Czekam na opinie.
.............................................................................
Zawiodłam się.
Kretynka ze mnie.
Nie potrafię już tworzyć kolejnych wersów.
Nie rozumiesz, co piszę?
Widocznie nie musisz.
sobota, 1 marca 2008
Tralalala Hej!
Witam
Wiecie co? Mam lenia. Takiego mega. Siedzę i tylko mam wyrzuty sumienia, że nie uczę się z WOS – u...Ale wypiłam już kawę i liczę, że minimum do północy sobie posiedzę ;P
Tak zastanawiam się od dłuższego czasu, czy ktoś z nas może powiedzieć, że ma przyjaciela, kogoś, kto go nigdy nie zawiódł, zawsze wspierał i szanował...Po długich rozmyślaniach w nocy, w dzień - stwierdzam, że w naszym wieku jeszcze nie.
Wiecie, kiedy można to zrobić? Na łożu śmierci...
Dla mnie przyjacielem jest osoba, która nigdy nie zraniła...A czy tego nie zrobiła - wiemy dopiero tuż przed śmiercią.
Ależ zrobiło się tutaj smutno...
Konkurs?
Napiszę tak: Rozczarowała mnie liczba osób uczestnicząca w nim. I dlatego nie proście więcej o konkursy. To tak na przyszłość :) Poza tym mój obraz artysty jest nieco podobny do tego, który ukazała nitka...Taki stereotypowy, więc nie przedstawię go w poście, bo możecie sobie przeczytać w komentarzu Natalii.
W związku z tym, że oba portrety artysty (nitki i Karola) są dobre - stwierdzam remis (jeżeli chcecie nagrodę – musicie się porozumieć między sobą – jaką wybieracie).
..........................................
Mam już 19 lat :P Stara jestem. Zmarszczki widzę :D A kręgosłup boli jak...
I w tym roku dostałam najwspanialszy prezent...A raczej sama go sobie zrobiłam :)
A za niedzielę - dziękuję tej grupie najlepszych :) To co, za rok ten sam skład? Ja Was ściągnę do Torunia - obiecuję :)
Sa Nata Ana! Hej! ;D
Zaczęłam pełna melancholii...No to skończę podobnie...
............................................
'Anioł wie'
znowu myślę tylko o nim
mało śpię i niewiele jem
myśli plączą się w mojej głowie
niedaleko poza mną umarł dzień
gwiazdy patrzą coraz senniej
w mym pokoju żegluje zmierzch
a wierzyłam: będzie jeszcze piękniej
że gdy tylko zechcę mogę przestać kochać Cię
ale teraz wiem...
Ty kochasz ją nie mnie
i nie wiesz jak to rani mnie
w sercu chowam żal
wiedząc że kochasz ją nie mnie
wiatr kołysze mnie lekko i spokojnie
jak w cichym i słodkim śnie
jeśli Ty jesteś moim aniołem
proszę usiądź obok mnie
przyznaj się czy wiedziałeś że...
on kocha ją nie mnie
czy nie wiesz jak to rani mnie?
w sercu czuję ból w oczach łzy
powiedz teraz mi...
czy kochasz ją nie mnie?
czy wiesz co ze mną dzieje się?
nie ukrywam jak jest mi źle
kochasz ją nie mnie...
Ty kochasz ją nie mnie
czy teraz będzie tak jak chcę?
znowu zacznę żyć wiedząc że
kochasz ją nie mnie...
...Nie ukrywam...Jest mi źle...
Bo ładny tekst...Bo utożsamiam się z nim-
- to dodałam...Nie moje, zresztą.
Wiecie co? Mam lenia. Takiego mega. Siedzę i tylko mam wyrzuty sumienia, że nie uczę się z WOS – u...Ale wypiłam już kawę i liczę, że minimum do północy sobie posiedzę ;P
Tak zastanawiam się od dłuższego czasu, czy ktoś z nas może powiedzieć, że ma przyjaciela, kogoś, kto go nigdy nie zawiódł, zawsze wspierał i szanował...Po długich rozmyślaniach w nocy, w dzień - stwierdzam, że w naszym wieku jeszcze nie.
Wiecie, kiedy można to zrobić? Na łożu śmierci...
Dla mnie przyjacielem jest osoba, która nigdy nie zraniła...A czy tego nie zrobiła - wiemy dopiero tuż przed śmiercią.
Ależ zrobiło się tutaj smutno...
Konkurs?
Napiszę tak: Rozczarowała mnie liczba osób uczestnicząca w nim. I dlatego nie proście więcej o konkursy. To tak na przyszłość :) Poza tym mój obraz artysty jest nieco podobny do tego, który ukazała nitka...Taki stereotypowy, więc nie przedstawię go w poście, bo możecie sobie przeczytać w komentarzu Natalii.
W związku z tym, że oba portrety artysty (nitki i Karola) są dobre - stwierdzam remis (jeżeli chcecie nagrodę – musicie się porozumieć między sobą – jaką wybieracie).
..........................................
Mam już 19 lat :P Stara jestem. Zmarszczki widzę :D A kręgosłup boli jak...
I w tym roku dostałam najwspanialszy prezent...A raczej sama go sobie zrobiłam :)
A za niedzielę - dziękuję tej grupie najlepszych :) To co, za rok ten sam skład? Ja Was ściągnę do Torunia - obiecuję :)
Sa Nata Ana! Hej! ;D
Zaczęłam pełna melancholii...No to skończę podobnie...
............................................
'Anioł wie'
znowu myślę tylko o nim
mało śpię i niewiele jem
myśli plączą się w mojej głowie
niedaleko poza mną umarł dzień
gwiazdy patrzą coraz senniej
w mym pokoju żegluje zmierzch
a wierzyłam: będzie jeszcze piękniej
że gdy tylko zechcę mogę przestać kochać Cię
ale teraz wiem...
Ty kochasz ją nie mnie
i nie wiesz jak to rani mnie
w sercu chowam żal
wiedząc że kochasz ją nie mnie
wiatr kołysze mnie lekko i spokojnie
jak w cichym i słodkim śnie
jeśli Ty jesteś moim aniołem
proszę usiądź obok mnie
przyznaj się czy wiedziałeś że...
on kocha ją nie mnie
czy nie wiesz jak to rani mnie?
w sercu czuję ból w oczach łzy
powiedz teraz mi...
czy kochasz ją nie mnie?
czy wiesz co ze mną dzieje się?
nie ukrywam jak jest mi źle
kochasz ją nie mnie...
Ty kochasz ją nie mnie
czy teraz będzie tak jak chcę?
znowu zacznę żyć wiedząc że
kochasz ją nie mnie...
...Nie ukrywam...Jest mi źle...
Bo ładny tekst...Bo utożsamiam się z nim-
- to dodałam...Nie moje, zresztą.
sobota, 9 lutego 2008
'A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć...'
Witam.
Właśnie powoli uświadamiam sobie, że moja studniówka już dawno minęła...Łzy w oczach? Niekoniecznie, ale muszę stwierdzić, że zabawa była kapitalna. Kapitalna! Mateusz, dzięki za wszystko.
Aby nie przedłużać, przedstawię Wam coś...:) Wiadomo co...
"***"
Jednym dotknięciem cię chcę ożywić
Uśmiechem nakarmić twoją duszę
Spojrzeniem wprawić w ruch serce spoczywające na dnie
I wyszeptać kilka prostych słów lecz przecież tak znaczących
A ty w zamian...
Lekarstwem bądź na każdy mój smutek
Rozbawiaj i zachwycaj
Niech moja melancholia odejdzie już w cień
Spraw abym poczuła że obok mnie jesteś już na zawsze
Że wreszcie jesteś...
Otul spojrzeniem jeszcze raz
Nie pytaj o nic
Dzisiaj mój świat nie jest istotny
Najważniejsze że przy moim boku wciąż ty jesteś...
Najważniejsze że teraz mogę spokojnie śnić...
KONKURS!
"Obraz artysty w Waszych oczach". Jak wyobrażacie sobie taką osobę? Chodzi mi przede wszystkim o zachowanie, sposób ubierania się itp. Piszcie tak, jak czujecie. Najważniejsze, żeby było ciekawie no i miało "to coś":) Ja również w późniejszym czasie ukażę Wam mój obraz artysty. I możecie być zaskoczeni moją wizją ;D
Osoba, która wygra konkurs - sama wymyśli dla siebie nagrodę. Dodajmy - możliwą do spełnienia. Oczywiście, kasy Wam nie dam :D Jestem ciekawa, kto i co sobie zażyczy :) Liczę, że zbytnio mnie nie wykorzystacie (Kanapki do szkoły? Nieeee, tylko nie to).
[Prace w komentarzach do następnego piątku, tj.do 15.02]
'Nie chcę tak po prostu przeminąć...
Nim mój kalendarz pożółknie już zupełnie
Niech Twoja pamięć ułoży mnie
w specjalnej skrzyneczce, na kluczyk'
[Moje]
Evviva l'arte! :)
Właśnie powoli uświadamiam sobie, że moja studniówka już dawno minęła...Łzy w oczach? Niekoniecznie, ale muszę stwierdzić, że zabawa była kapitalna. Kapitalna! Mateusz, dzięki za wszystko.
Aby nie przedłużać, przedstawię Wam coś...:) Wiadomo co...
"***"
Jednym dotknięciem cię chcę ożywić
Uśmiechem nakarmić twoją duszę
Spojrzeniem wprawić w ruch serce spoczywające na dnie
I wyszeptać kilka prostych słów lecz przecież tak znaczących
A ty w zamian...
Lekarstwem bądź na każdy mój smutek
Rozbawiaj i zachwycaj
Niech moja melancholia odejdzie już w cień
Spraw abym poczuła że obok mnie jesteś już na zawsze
Że wreszcie jesteś...
Otul spojrzeniem jeszcze raz
Nie pytaj o nic
Dzisiaj mój świat nie jest istotny
Najważniejsze że przy moim boku wciąż ty jesteś...
Najważniejsze że teraz mogę spokojnie śnić...
KONKURS!
"Obraz artysty w Waszych oczach". Jak wyobrażacie sobie taką osobę? Chodzi mi przede wszystkim o zachowanie, sposób ubierania się itp. Piszcie tak, jak czujecie. Najważniejsze, żeby było ciekawie no i miało "to coś":) Ja również w późniejszym czasie ukażę Wam mój obraz artysty. I możecie być zaskoczeni moją wizją ;D
Osoba, która wygra konkurs - sama wymyśli dla siebie nagrodę. Dodajmy - możliwą do spełnienia. Oczywiście, kasy Wam nie dam :D Jestem ciekawa, kto i co sobie zażyczy :) Liczę, że zbytnio mnie nie wykorzystacie (Kanapki do szkoły? Nieeee, tylko nie to).
[Prace w komentarzach do następnego piątku, tj.do 15.02]
'Nie chcę tak po prostu przeminąć...
Nim mój kalendarz pożółknie już zupełnie
Niech Twoja pamięć ułoży mnie
w specjalnej skrzyneczce, na kluczyk'
[Moje]
Evviva l'arte! :)
piątek, 25 stycznia 2008
Nocne rozmowy z feministką utopioną w kieliszku wina ;D
Witam!
Dawno mnie tutaj nie było... Stęskniliście się za moimi pościkami? A niech ktoś napisze, że nie! Dostanie mu się! Hehe
Nom, to tak...Ferie się kończą... Lepiej byłoby, gdyby one się dopiero zaczynały, o tak! Ale wskazówek zegara nie da się cofnąć. I nad tym ubolewam już od kilku dni...
A teraz...Wiersz, który - podejrzewam - nie przypadnie Wam do gustu, szczególnie panom... Powstał...I tutaj jest kilka teorii :D Jednak NAJPRAWDOPODOBNIEJ powstał tuż po nocnej rozmowie z feministką...
Bo rozmowy rozwijają!
Z dedykacją: Dla wszystkich dziewczyn! Evviva l'arte!
„Anty”
dzisiaj o godzinie 20
wznoszę kolejny toast
kobiety! zwarte w szeregach!
wypijmy za naszą urodę
za wyrafinowanie
za dobrą zabawę
za to co my mamy w głowach
a oni nie...
ach! wypijmy za nasz spryt
za miłość do win
za każdą sekundę istnienia
za każdą z nas
a mężczyźni?
mężczyzn olać trzeba nam!
olać za zły tok myślenia
za nieodpowiedni stosunek do dam
wznieśmy toast!
ostatni tuż przed północą
nim zegar wybije 12 raz
wyrzućmy kieliszki za siebie
niech płeć przeciwna posprząta
od czegoś w końcu musi ona być!
Pamiętać: W tym tygodniu bierzemy do szkoły: glany, płaszcze, cekiny ;D, złote łańcuchy ;D, okulary przeciwsłoneczne ( metal z domieszką czegoś dziwnego z tego mi chyba powstał ;) ) i....Hehe, napadzik mały? ;> Iława musi nas zapamiętać, koniecznie! ;D
3mać się, paaa. Za chwilę zabiorę się za dopracowanie kolejnej mojej miernej sztuki ;)
UWAGA!
W PIĄTEK LUB SOBOTĘ PRZYGOTUJĘ DLA WAS KONKURS. ZAPEWNIAM, ŻE NIKT NIE BĘDZIE MUSIAŁ PISAĆ WIERSZA :) LICZĘ NA DUŻĄ LICZBĘ UCZESTNIKÓW :))
Dawno mnie tutaj nie było... Stęskniliście się za moimi pościkami? A niech ktoś napisze, że nie! Dostanie mu się! Hehe
Nom, to tak...Ferie się kończą... Lepiej byłoby, gdyby one się dopiero zaczynały, o tak! Ale wskazówek zegara nie da się cofnąć. I nad tym ubolewam już od kilku dni...
A teraz...Wiersz, który - podejrzewam - nie przypadnie Wam do gustu, szczególnie panom... Powstał...I tutaj jest kilka teorii :D Jednak NAJPRAWDOPODOBNIEJ powstał tuż po nocnej rozmowie z feministką...
Bo rozmowy rozwijają!
Z dedykacją: Dla wszystkich dziewczyn! Evviva l'arte!
„Anty”
dzisiaj o godzinie 20
wznoszę kolejny toast
kobiety! zwarte w szeregach!
wypijmy za naszą urodę
za wyrafinowanie
za dobrą zabawę
za to co my mamy w głowach
a oni nie...
ach! wypijmy za nasz spryt
za miłość do win
za każdą sekundę istnienia
za każdą z nas
a mężczyźni?
mężczyzn olać trzeba nam!
olać za zły tok myślenia
za nieodpowiedni stosunek do dam
wznieśmy toast!
ostatni tuż przed północą
nim zegar wybije 12 raz
wyrzućmy kieliszki za siebie
niech płeć przeciwna posprząta
od czegoś w końcu musi ona być!
Pamiętać: W tym tygodniu bierzemy do szkoły: glany, płaszcze, cekiny ;D, złote łańcuchy ;D, okulary przeciwsłoneczne ( metal z domieszką czegoś dziwnego z tego mi chyba powstał ;) ) i....Hehe, napadzik mały? ;> Iława musi nas zapamiętać, koniecznie! ;D
3mać się, paaa. Za chwilę zabiorę się za dopracowanie kolejnej mojej miernej sztuki ;)
UWAGA!
W PIĄTEK LUB SOBOTĘ PRZYGOTUJĘ DLA WAS KONKURS. ZAPEWNIAM, ŻE NIKT NIE BĘDZIE MUSIAŁ PISAĆ WIERSZA :) LICZĘ NA DUŻĄ LICZBĘ UCZESTNIKÓW :))
poniedziałek, 7 stycznia 2008
Evviva l'arte!
Moikka!
Dosłownie przed chwilą napisałam wiersz...
Bo ostatnio taki okres mam, że wiersz powstaje na każdym kroku. Dobrze jeszcze, że nie w aucie, kiedy jestem za kierownicą ;D
„Nasze ostatnie tango”
Na zawsze
Na wieczność
Wpij się we mnie w tangu
Zwanym Śmiercią
Dotknij pocałuj najczulej
Jak tylko możesz
Wtop się w moje ciało
A ja w Twoje wtopię się
I przetańczmy ostatnią wspólną noc
Zróbmy to! Bez zbędnych słów
Niech milczenie nas otoczy
Niech anieli poruszeni spoglądają na nas
Niech łzy potoczą się aż po ustach naszych
A później...
Och! Tańczmy!
Zanurzmy się w tej miłości!
Pierwszej i ostatniej
Jedynej i wspaniałej
Dłonie...Splećcie się!
Aż zapłoną serca dwa!
Serca dwa w ostatnim tangu
Zwanym Śmiercią...
A później...
Ciała owiane miłością w jednej trumnie spoczną...
Na zawsze na wieczność w jeden takt tańczyć będą...
Bo tak Bóg chce...
Bo tak chcemy My...
Mam propozycję:
Każdy z Was, czujący się na siłach - niech napisze utwór, składający sie ze słów, użytych w "Naszym ostatnim tangu", a mianowicie:
"Na zawsze
Na wieczność
Wpij sie we mnie
W tangu zwanym Śmiercią"
Zróbcie to kiedy chcecie, nawet za miesiąc. Ważne, aby w ogóle takie dzieło powstało.
No to...Niech żyje sztuka po wsze czasy!
A teraz czas na mega wielkie sprostowanie...
Czytajcie uważnie, literk po literce, co by jakaś ważna informacja nie została przez Was pominięta...
Otóż...Osobiście uważam, że mój wiersz, który oto sobie widnieje nieco wyżej, nie jest erotykiem ( Kwestia interpretacji). Moim celem było napisanie utworu, w którym będzie mowa głownie o tańcu (TAŃCU, TAŃCU, TAŃCU) i o miłości tej jedynej i niepowtarzalnej.
Zakochani tańczą ostatni raz na tym świecie. Wiedzą, że są dla siebie stworzeni, że kochają się ponad wszystko. Zdają sobie sprawę z tego, że niedługo ich ciała spoczną w trumnie. Jednak i po śmierci będą razem...
Jeżeli każdy wiersz o miłości można nazwać erotykiem, no to sorry...
Ale jak pisałam wcześniej - wszystko jest kwestią interpretacji. Ja wiem jedno - moim zamierzeniem nie było napisanie wiersza, który moglibyście nazwać erotykiem.
Dosłownie przed chwilą napisałam wiersz...
Bo ostatnio taki okres mam, że wiersz powstaje na każdym kroku. Dobrze jeszcze, że nie w aucie, kiedy jestem za kierownicą ;D
„Nasze ostatnie tango”
Na zawsze
Na wieczność

Wpij się we mnie w tangu
Zwanym Śmiercią
Dotknij pocałuj najczulej
Jak tylko możesz
Wtop się w moje ciało
A ja w Twoje wtopię się
I przetańczmy ostatnią wspólną noc
Zróbmy to! Bez zbędnych słów
Niech milczenie nas otoczy
Niech anieli poruszeni spoglądają na nas
Niech łzy potoczą się aż po ustach naszych
A później...
Och! Tańczmy!
Zanurzmy się w tej miłości!
Pierwszej i ostatniej
Jedynej i wspaniałej
Dłonie...Splećcie się!
Aż zapłoną serca dwa!
Serca dwa w ostatnim tangu
Zwanym Śmiercią...
A później...
Ciała owiane miłością w jednej trumnie spoczną...
Na zawsze na wieczność w jeden takt tańczyć będą...
Bo tak Bóg chce...
Bo tak chcemy My...
Mam propozycję:
Każdy z Was, czujący się na siłach - niech napisze utwór, składający sie ze słów, użytych w "Naszym ostatnim tangu", a mianowicie:
"Na zawsze
Na wieczność
Wpij sie we mnie
W tangu zwanym Śmiercią"
Zróbcie to kiedy chcecie, nawet za miesiąc. Ważne, aby w ogóle takie dzieło powstało.
No to...Niech żyje sztuka po wsze czasy!
A teraz czas na mega wielkie sprostowanie...
Czytajcie uważnie, literk po literce, co by jakaś ważna informacja nie została przez Was pominięta...
Otóż...Osobiście uważam, że mój wiersz, który oto sobie widnieje nieco wyżej, nie jest erotykiem ( Kwestia interpretacji). Moim celem było napisanie utworu, w którym będzie mowa głownie o tańcu (TAŃCU, TAŃCU, TAŃCU) i o miłości tej jedynej i niepowtarzalnej.
Zakochani tańczą ostatni raz na tym świecie. Wiedzą, że są dla siebie stworzeni, że kochają się ponad wszystko. Zdają sobie sprawę z tego, że niedługo ich ciała spoczną w trumnie. Jednak i po śmierci będą razem...
Jeżeli każdy wiersz o miłości można nazwać erotykiem, no to sorry...
Ale jak pisałam wcześniej - wszystko jest kwestią interpretacji. Ja wiem jedno - moim zamierzeniem nie było napisanie wiersza, który moglibyście nazwać erotykiem.
sobota, 5 stycznia 2008
"Monolog"
Moikka!
Przed chwilą napisałam wiersz. Banalny...Jednak i taki jest nieraz potrzebny. Wiem, nie zgodzicie się ze mną lecz ja swoje wiem! :)
„Monolog”
Gdziekolwiek jesteś
Pomóż Aniele
Odzyskać miłości cień
Zgubiony na zakręcie życia...
Gdziekolwiek jesteś
Chwyć moją dłoń
Tak potrzebuję tego dziś...
Aniele mój już tylko mój...
Gdziekolwiek jesteś
Spójrz w oczy te smutne
Widzisz coś?
Pustki dojrzeć nie można przecież...
Gdziekolwiek jesteś
Nakarm mnie siłą
Nakarm życiem Aniele
Poszukujący uśpionych ciał poprzez Boską szatę...
Przyjdź...
Dotknij...
Nakarm miłością...
Nakarm radością...
Krytyka pilnie poszukiwana, moi Państwo!
Płaczę. Krzyczę.
Bo świat nie jest dla indywidualistów!
Dobranoc.
Przed chwilą napisałam wiersz. Banalny...Jednak i taki jest nieraz potrzebny. Wiem, nie zgodzicie się ze mną lecz ja swoje wiem! :)
„Monolog”
Gdziekolwiek jesteś
Pomóż Aniele
Odzyskać miłości cień
Zgubiony na zakręcie życia...
Gdziekolwiek jesteś
Chwyć moją dłoń
Tak potrzebuję tego dziś...
Aniele mój już tylko mój...
Gdziekolwiek jesteś
Spójrz w oczy te smutne
Widzisz coś?
Pustki dojrzeć nie można przecież...
Gdziekolwiek jesteś
Nakarm mnie siłą
Nakarm życiem Aniele
Poszukujący uśpionych ciał poprzez Boską szatę...
Przyjdź...
Dotknij...
Nakarm miłością...
Nakarm radością...
Krytyka pilnie poszukiwana, moi Państwo!
Płaczę. Krzyczę.
Bo świat nie jest dla indywidualistów!
Dobranoc.
piątek, 4 stycznia 2008
'Kiedyś kupię nóż...'
Moikka!
„Zemsta niedokonana lecz egoista upada”
I hate you!
Kiedyś kupię nóż
Na nim spocznie Twoja krew!
I nie próbuj się tłumaczyć, bestio
Dla mnie już nic nie znaczysz
Odejdź, skąd przyszedłeś
Albo sięgnę po zbrodni narzędzie!
Dotknę skroni Twoich
I musnę lekko, żarem napełniona
Kontur wokół ust nakreślę
Ach! Boisz się? Ronisz łez potoki?
Naprawdę, śmieszny jesteś
Odejdź, skąd przyszedłeś
Nim sięgnę po zbrodni narzędzie!
Nie zatracaj reszty świata
W tej grze, której jesteś panem
Nie kłam już
Że dla Ciebie ktoś znaczy więcej
Niż Ty sam, cholerny egoisto!
I nie ciągnij do czeluści zła
Świata, który Cię jeszcze otacza
Odejdź, abym już nigdy na Ciebie nie spoglądała
Odejdź szybciej
Nie błagaj o litość.
Jestem w stanie przyjąć wszelką krytykę. Piszcie!
Czy istnieje na naszym globie takie miejsce, w którym chcielibyście mieszkać na stałe? Albo chociaż pobyć tam z miesiąc czasu? Jakiś kraj? Jakaś kraina? Pomyślcie...U mnie nieco szybsze bicie serca i najszczerszy uśmiech wywołuje sama myśl o Finlandii...
"Finlandia jest położona pośrodku dzikiej północy. Pomiędzy Rosją a krajami zachodnimi. Pomiędzy Rosją a Szwecja mówiąc dokładnie. Finlandia ma kształt modlącej się kobiety, ale kiedyś miała kształt dużego człowieka. Ale traciliśmy po kolei różne części ciała. Podczas wojny musieliśmy oddać Rosji jedno ramię i kawałek biodra, więc w tej chwili nasza modląca się kobieta cierpi na anoreksję i ma kształt mutanta".
Ville Valo (HIM)
Czy wiedzieliście, że w tym kraju 70% powierzchni zajmują lasy? Czy słyszeliście o 60 tys. jezior, jakie wystepują w Finlandii? Lub o TYLKO 5,5 milionach ludzi zamieszkujących ten region? Czy zdawaliście sobie sprawę z tego, że Finowie nazywają swój
kraj Suomi (suo - bagno)? Finlandia to, prawdopodobnie, nazwa nadana przez Szwedów. Czytaliście może kiedyś coś o saunie pańtwa, które wywołuje na mojej twarzy uśmiech? Jeżeli nie - to macie okazję to zrobić:
„Wyobraź sobie taką oto sytuację: Rozbierasz się do naga i wchodzisz do ciemnego niewielkiego pomieszczenia. Obok ciebie na drewnianych ławkach siadają rozebrani ludzie. Ktoś polewa wodą rozgrzane niemal do czerwoności kamienie. Po chwili czujesz się ''jak w piekle'', a całe ciało lśni od obficie spływającego po ramionach potu. Spuszczasz głowę, starając się uniknąć nagłego uderzenia buchającej pary. Ktoś bierze wiązkę brzozowych gałązek (vihta lub vasta), zanurza w cebrzyku z wodą i w najlepsze okłada cię po plecach. Skóra swędzi niemiłosiernie, a w powietrzu unosi się słodkawy zapach mokrych liści. Wstajesz i wraz z innymi wybiegasz na zewnątrz. Twoje stopy grzęzną w miękkim śniegu, zanurzasz się w przereblu z lodowatą wodą. Po zaledwie kilku minutach biegniesz z powrotem do środka, a twoja skora staje się coraz bardziej czerwona. A wszystko to robisz z własnej nieprzymuszonej woli. Nikt nie przystawia ci do głowy karabinu. Nie jest to tez żadna kara ani tortury.”
I czy kiedy to wszystko przeczytaliście - nie pomyśleliście: "To musi być interesujący kraj"? Jeżeli nie - jest to moja porażka...
Olu, Nightwish 19 lutego br. wystąpi w Krakowie...Szkoda, że np. nie w Warszawie...
Kończę, dobranoc.
„Zemsta niedokonana lecz egoista upada”
I hate you!
Kiedyś kupię nóż
Na nim spocznie Twoja krew!
I nie próbuj się tłumaczyć, bestio
Dla mnie już nic nie znaczysz
Odejdź, skąd przyszedłeś
Albo sięgnę po zbrodni narzędzie!
Dotknę skroni Twoich
I musnę lekko, żarem napełniona
Kontur wokół ust nakreślę
Ach! Boisz się? Ronisz łez potoki?
Naprawdę, śmieszny jesteś
Odejdź, skąd przyszedłeś
Nim sięgnę po zbrodni narzędzie!
Nie zatracaj reszty świata
W tej grze, której jesteś panem
Nie kłam już
Że dla Ciebie ktoś znaczy więcej
Niż Ty sam, cholerny egoisto!
I nie ciągnij do czeluści zła
Świata, który Cię jeszcze otacza
Odejdź, abym już nigdy na Ciebie nie spoglądała
Odejdź szybciej
Nie błagaj o litość.
Jestem w stanie przyjąć wszelką krytykę. Piszcie!
Czy istnieje na naszym globie takie miejsce, w którym chcielibyście mieszkać na stałe? Albo chociaż pobyć tam z miesiąc czasu? Jakiś kraj? Jakaś kraina? Pomyślcie...U mnie nieco szybsze bicie serca i najszczerszy uśmiech wywołuje sama myśl o Finlandii...
"Finlandia jest położona pośrodku dzikiej północy. Pomiędzy Rosją a krajami zachodnimi. Pomiędzy Rosją a Szwecja mówiąc dokładnie. Finlandia ma kształt modlącej się kobiety, ale kiedyś miała kształt dużego człowieka. Ale traciliśmy po kolei różne części ciała. Podczas wojny musieliśmy oddać Rosji jedno ramię i kawałek biodra, więc w tej chwili nasza modląca się kobieta cierpi na anoreksję i ma kształt mutanta".
Ville Valo (HIM)
Czy wiedzieliście, że w tym kraju 70% powierzchni zajmują lasy? Czy słyszeliście o 60 tys. jezior, jakie wystepują w Finlandii? Lub o TYLKO 5,5 milionach ludzi zamieszkujących ten region? Czy zdawaliście sobie sprawę z tego, że Finowie nazywają swój
kraj Suomi (suo - bagno)? Finlandia to, prawdopodobnie, nazwa nadana przez Szwedów. Czytaliście może kiedyś coś o saunie pańtwa, które wywołuje na mojej twarzy uśmiech? Jeżeli nie - to macie okazję to zrobić:„Wyobraź sobie taką oto sytuację: Rozbierasz się do naga i wchodzisz do ciemnego niewielkiego pomieszczenia. Obok ciebie na drewnianych ławkach siadają rozebrani ludzie. Ktoś polewa wodą rozgrzane niemal do czerwoności kamienie. Po chwili czujesz się ''jak w piekle'', a całe ciało lśni od obficie spływającego po ramionach potu. Spuszczasz głowę, starając się uniknąć nagłego uderzenia buchającej pary. Ktoś bierze wiązkę brzozowych gałązek (vihta lub vasta), zanurza w cebrzyku z wodą i w najlepsze okłada cię po plecach. Skóra swędzi niemiłosiernie, a w powietrzu unosi się słodkawy zapach mokrych liści. Wstajesz i wraz z innymi wybiegasz na zewnątrz. Twoje stopy grzęzną w miękkim śniegu, zanurzasz się w przereblu z lodowatą wodą. Po zaledwie kilku minutach biegniesz z powrotem do środka, a twoja skora staje się coraz bardziej czerwona. A wszystko to robisz z własnej nieprzymuszonej woli. Nikt nie przystawia ci do głowy karabinu. Nie jest to tez żadna kara ani tortury.”
I czy kiedy to wszystko przeczytaliście - nie pomyśleliście: "To musi być interesujący kraj"? Jeżeli nie - jest to moja porażka...
Olu, Nightwish 19 lutego br. wystąpi w Krakowie...Szkoda, że np. nie w Warszawie...
Kończę, dobranoc.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
