sobota, 5 stycznia 2008

"Monolog"

Moikka!

Przed chwilą napisałam wiersz. Banalny...Jednak i taki jest nieraz potrzebny. Wiem, nie zgodzicie się ze mną lecz ja swoje wiem! :)

„Monolog”

Gdziekolwiek jesteś
Pomóż Aniele
Odzyskać miłości cień
Zgubiony na zakręcie życia...

Gdziekolwiek jesteś
Chwyć moją dłoń
Tak potrzebuję tego dziś...
Aniele mój już tylko mój...

Gdziekolwiek jesteś
Spójrz w oczy te smutne
Widzisz coś?
Pustki dojrzeć nie można przecież...

Gdziekolwiek jesteś
Nakarm mnie siłą
Nakarm życiem Aniele
Poszukujący uśpionych ciał poprzez Boską szatę...

Przyjdź...
Dotknij...
Nakarm miłością...
Nakarm radością...


Krytyka pilnie poszukiwana, moi Państwo!

Płaczę. Krzyczę.
Bo świat nie jest dla indywidualistów!

Dobranoc.

4 komentarze:

parachutist pisze...

Nie, mylisz się ten wiersz wcale nie jest banalny lecz bardzo, bardzo dobry. Bo jest bardzo poetycki, tym bardziej jeśli potraktujemy go jako modlitwę. O ile poprzedni nie podobał mi się, to ten jest na prawdę przedni :)

Pozdrawiam ekipę trzymającą [czyt. komentującą] polecam przeniesienie obiektu afirmacji w stronę mojego bloga :). Oczywiście nie na stałe :D

Anonimowy pisze...

tak mnie tez sie podoba ten wiersz nie wiem czy jest banalny czy nie, ale wiem ze niezly ale jesli za banala uwazasz pisanie wierszy o milosci lub Bogu....pozdro

Zbuntowana pisze...

Znana, utwór banalny jest to dla mnie taki utwór, który jest bardzo łatwy do odczytania, który nie ma niewiadomo jakich środków artystycznych. Nie chodzi mi tutaj o tematykę, chociaż przyznaję, że moje słowa umieszczone przed utworem też mogły zostać tak odebrane jak to zrobiłaś Ty. Dlatego ta notka jest drobnym sprostowaniem :)

Anonimowy pisze...

A mi tam się nie podoba:/

btw, jak dobrze mieć dostęp do neta i nadrabiać komentarzowe zaległości:)