sobota, 9 lutego 2008

'A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć...'

Witam.
Właśnie powoli uświadamiam sobie, że moja studniówka już dawno minęła...Łzy w oczach? Niekoniecznie, ale muszę stwierdzić, że zabawa była kapitalna. Kapitalna! Mateusz, dzięki za wszystko.

Aby nie przedłużać, przedstawię Wam coś...:) Wiadomo co...

"***"
Jednym dotknięciem cię chcę ożywić
Uśmiechem nakarmić twoją duszę
Spojrzeniem wprawić w ruch serce spoczywające na dnie
I wyszeptać kilka prostych słów lecz przecież tak znaczących
A ty w zamian...
Lekarstwem bądź na każdy mój smutek
Rozbawiaj i zachwycaj
Niech moja melancholia odejdzie już w cień
Spraw abym poczuła że obok mnie jesteś już na zawsze
Że wreszcie jesteś...
Otul spojrzeniem jeszcze raz
Nie pytaj o nic
Dzisiaj mój świat nie jest istotny
Najważniejsze że przy moim boku wciąż ty jesteś...
Najważniejsze że teraz mogę spokojnie śnić...


KONKURS!
"Obraz artysty w Waszych oczach". Jak wyobrażacie sobie taką osobę? Chodzi mi przede wszystkim o zachowanie, sposób ubierania się itp. Piszcie tak, jak czujecie. Najważniejsze, żeby było ciekawie no i miało "to coś":) Ja również w późniejszym czasie ukażę Wam mój obraz artysty. I możecie być zaskoczeni moją wizją ;D

Osoba, która wygra konkurs - sama wymyśli dla siebie nagrodę. Dodajmy - możliwą do spełnienia. Oczywiście, kasy Wam nie dam :D Jestem ciekawa, kto i co sobie zażyczy :) Liczę, że zbytnio mnie nie wykorzystacie (Kanapki do szkoły? Nieeee, tylko nie to).
[Prace w komentarzach do następnego piątku, tj.do 15.02]

'Nie chcę tak po prostu przeminąć...
Nim mój kalendarz pożółknie już zupełnie
Niech Twoja pamięć ułoży mnie
w specjalnej skrzyneczce, na kluczyk'
[Moje]

Evviva l'arte! :)

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

o nieeeeeeeeeeeeeeeeee....... :(
obraz artysty w moich oczach??? pochłonięty pracą, niby jest z nami ale tak naprawdę nieobecny, cały czas nad czymś myśli, niewidzący wzrok (tak to się mówi???????), fantazyjna czapka na głowie, ubrany w długi i cienki płaszcz, rozczochrane włosy, gdy tworzy, zapomina o Bożym świecie, tworzy swoje dzieła z lekkim uśmiechem zna ustach i błyskiem zadowolenia gdy mu się udaje, ale tak szczerze to niezbyt często jest zadowolony...liczy się ze zdaniem innych, absolutnie nie jest egoistą. czasem zniechęcony, nachodzą go myśli typu: "chyba oszalałem, po co ja to robię", ale wystarczy że zobaczy na czyjejś twarzy zachwyt nad jego dziełem, a z powrotem odzyskuje wiarę w siebie.

parachutist pisze...

Skoro artystą może być każdy, każdy ma prawo do wyboru metody pracy. To odróżnia artystów szczerych w swoim przekazie do bólu, od tych którzy traktują swoje rzemiosło przede wszystkim w kategorii dobrego zarobku, opartego na wykorzystywaniu umiejętności niejako już wrodzonych czyli m.inn kreatywności.
Artysta więc nie musi być roztrzepanym typem maniakalno-depresyjnym. Kamufluje się ponieważ jego sztuka jest przede wszystkim związana z zapotrzebowaniem duszy, nie ciała.Wszystkie pozostałe dodatki są raczej wynikiem przywiązania lub mody.

Mój obraz artysty zawarłem w wierszu ,który osobiście wysyłam na twoje gg.

Anonimowy pisze...

ja nie biore udzialu w konkursie choc jestem podobnego zdania co starachowicku...natomiast chce powiedziec ze bardzo podoba mi sie wiersz ale jestem zdziwiona bo nie ma pesymistycznej wymowy(a moze sie myle?)w kazdym razie dobry, moim skromnym zdaniem

Zbuntowana pisze...

No i co ja mam z Wami zrobić?
Oba obrazy są najwyższej klasy! Ale mi się zrymowało xD
I tylko dwie osoby wzięły udział w moim konkursie, a kiedyś domagaliście się ich...Ania zapamięta ;/
Dobranoc. Znowu odcinam się.