Witam
Wiecie co? Mam lenia. Takiego mega. Siedzę i tylko mam wyrzuty sumienia, że nie uczę się z WOS – u...Ale wypiłam już kawę i liczę, że minimum do północy sobie posiedzę ;P
Tak zastanawiam się od dłuższego czasu, czy ktoś z nas może powiedzieć, że ma przyjaciela, kogoś, kto go nigdy nie zawiódł, zawsze wspierał i szanował...Po długich rozmyślaniach w nocy, w dzień - stwierdzam, że w naszym wieku jeszcze nie.
Wiecie, kiedy można to zrobić? Na łożu śmierci...
Dla mnie przyjacielem jest osoba, która nigdy nie zraniła...A czy tego nie zrobiła - wiemy dopiero tuż przed śmiercią.
Ależ zrobiło się tutaj smutno...
Konkurs?
Napiszę tak: Rozczarowała mnie liczba osób uczestnicząca w nim. I dlatego nie proście więcej o konkursy. To tak na przyszłość :) Poza tym mój obraz artysty jest nieco podobny do tego, który ukazała nitka...Taki stereotypowy, więc nie przedstawię go w poście, bo możecie sobie przeczytać w komentarzu Natalii.
W związku z tym, że oba portrety artysty (nitki i Karola) są dobre - stwierdzam remis (jeżeli chcecie nagrodę – musicie się porozumieć między sobą – jaką wybieracie).
..........................................
Mam już 19 lat :P Stara jestem. Zmarszczki widzę :D A kręgosłup boli jak...
I w tym roku dostałam najwspanialszy prezent...A raczej sama go sobie zrobiłam :)
A za niedzielę - dziękuję tej grupie najlepszych :) To co, za rok ten sam skład? Ja Was ściągnę do Torunia - obiecuję :)
Sa Nata Ana! Hej! ;D
Zaczęłam pełna melancholii...No to skończę podobnie...
............................................
'Anioł wie'
znowu myślę tylko o nim
mało śpię i niewiele jem
myśli plączą się w mojej głowie
niedaleko poza mną umarł dzień
gwiazdy patrzą coraz senniej
w mym pokoju żegluje zmierzch
a wierzyłam: będzie jeszcze piękniej
że gdy tylko zechcę mogę przestać kochać Cię
ale teraz wiem...
Ty kochasz ją nie mnie
i nie wiesz jak to rani mnie
w sercu chowam żal
wiedząc że kochasz ją nie mnie
wiatr kołysze mnie lekko i spokojnie
jak w cichym i słodkim śnie
jeśli Ty jesteś moim aniołem
proszę usiądź obok mnie
przyznaj się czy wiedziałeś że...
on kocha ją nie mnie
czy nie wiesz jak to rani mnie?
w sercu czuję ból w oczach łzy
powiedz teraz mi...
czy kochasz ją nie mnie?
czy wiesz co ze mną dzieje się?
nie ukrywam jak jest mi źle
kochasz ją nie mnie...
Ty kochasz ją nie mnie
czy teraz będzie tak jak chcę?
znowu zacznę żyć wiedząc że
kochasz ją nie mnie...
...Nie ukrywam...Jest mi źle...
Bo ładny tekst...Bo utożsamiam się z nim-
- to dodałam...Nie moje, zresztą.
sobota, 1 marca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

9 komentarzy:
hhmmm przyjaciel to chyba ciężko zdefiniować, to raczej już sie wie, i to chyba jedna z najcenniejszych rzeczy na świecie. pozdrawiam stan:)
a mnie sie wcale nie wydaje ze wiemy kto byl naszym przyjacielem dopiero w chwili smierci, to by bylo troche bez sensu latwo jest powiedziec to wtedy... a i tak nie masz pewnosci ze nnie bedzie sie klocil towoj majatek nie obgada cie... chyba chodzi raczej o to zeby miec pewnosc juz wczesniej ze przyjaciel nie zdradzi i to jest dopiero przyjazn... takie zupelne zawierzenie i zaufanie komus bez watpliwosci i warunkow...
A ja uważam, że przyjaźń powinna być przede wszystkim oparta na wzajemnym zrozumieniu, jako takiej uczciwości i bardzo dobrym kontakcie bo przecież bo po co nam przyjaciel którego darzylibyśmy wielkim zaufaniem, lecz nie moglibyśmy się z nim widzieć za często...
A konflikty to tak jak w życiu, no nie, są raczej nieuniknione
a teraz całą gawiedź zapraszam do siebie, no :)
Znana, wg mnie znów masz rację. Ja tez uważam, że wyznacznikiem przyjaźni jest właśnie ta pewność i zaufanie. A przyjaźń nie zależy od wieku. Wystarczy być świadomym tego co się robi, czyli mieć te kilkanaście lat. I już można samemu ocenić, kto jest przyjacielem.
A czasem można nie zdawać sobie sprawy z tego, kto jest tym prawdziwym przyjacielem.
No i wow wygrałem :)
A w związku z tym...
obywatel Nitkowska Natalia proszona o zgłoszenie się do mnie w celu uknucia odpowiedniej nagrody ;D hie hie
Zapraszam do konwersacji ze mną na temat przyjaźni na przerwie, bo ja się z Wami nie zgadzam :)
Obywatel Nitkowska - pamiętaj, Ty zawsze stoisz po mojej stronie i nigdy nie dasz mnie wykorzystać ;)To tak, gdybyś przypadkiem o tym zapomniała.
to ja, obywatel nitkowska:
po pierwsze: coś ty zrobiła na tym blogu? nie potrafię się połapać w tym umieszczeniu komentarza...cuda techniki to nie dla mnie...
po drugie: słowo: "natalia" też proszę z małej, jeśli łaska;
po trzecie: ja miałam kiedyś przyjaciółkę, ale niestety...nasza przyjaźń nie przetrwała mojej zmiany szkoły...ale była piękna, póki trwała...
a po czwarte: co mi po nagrodzie, skoro nie będzie to czekolada z rynku...(6 zł);
no ale dobra, już się zgłaszam u klasowego szefa...
ten wiersz nie jest twój , prawda ?
czy źle zrozumiałem ?
Nie jest mój. Dobrze zrozumiałeś.
Prześlij komentarz